GULASZ Z POLĘDWICZKI ZE ŚLIWKAMI

gulasz 1 (Medium)
Jesienna pogoda chyba na dobre już u nas zagościła. Trochę to smutne, że nie mogliśmy się nacieszyć złotą, polską jesienią, ale na pociechę mamy pyszne śliwki, dynie i grzyby. Dzisiaj właśnie będę używać śliwek, ale nie jako dodatku do ciasta, albo knedli, a jako składniku gulaszu. Bardzo lubię połączenie mięsa i owoców, delikatna polędwiczka fajnie komponuje się z kwaskowymi śliwkami. Gulasz ma świetny smak z nutką tymianku, czosnku i miodu oraz dymnym akcentem wędzonych śliwek. Najlepszy odgrzany następnego dnia. Polecam serdecznie :)

Przepis:
2 cienkie plasterki wędzonego boczku
1 łyżka oleju
1 polędwiczka wieprzowa (o wadze około 500 gr)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
4 – 5 dużych śliwek
2 – 3 śliwki wędzone (ewentualnie suszone)
1 czubata łyżka powideł śliwkowych
3/4 szklanki rosołu
1/2 łyżeczki tymianku
1 liść laurowy
1 łyżeczka miodu
szczypta cynamonu
sól i pieprz

W rondlu rozgrzewamy olej, wkładamy pokrojony w paski boczek i podsmażamy mieszając, aby wytopił się tłuszcz. Dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę, lekko solimy, smażymy około 1 minutę, dodajemy pokrojoną w 2 – 3 cm kostkę polędwiczkę, mieszamy i smażymy przez około 5 minut mieszając, aż mięso się przyrumieni. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, tymianek, cynamon, liść laurowy i śliwki bez pestek, pokrojone w kawałki oraz pokrojone śliwki wędzone. Smażymy przez około 2 minuty mieszając. Wlewamy rosół, dodajemy powidła, mieszamy, przykrywamy i dusimy na małym ogniu przez około 25 minut. Doprawiamy miodem, solą i sporą ilością pieprzu. Odstawiamy z ognia i zostawiamy na noc. Następnego dnia podgrzewamy przed podaniem. Smacznego :)

33 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.