PLACEK DROŻDŻOWY Z RABARBAREM I KOKOSOWĄ KRUSZONKĄ

rabarbar 1
Każdego roku czekam na rabarbar, bo jest to dla mnie powrót do smaków dzieciństwa, kiedy jadło się kawałki rabarbaru zanurzając je w cukrze. Dwa przeciwstawne smaki kwaśny, lekko cierpki rabarbar i słodki cukier. Teraz najczęściej używam rabarbaru, jako dodatku do ciasta lub kompotu. Fajnie smakuje w placku drożdżowym, ciasto jest miękkie i pulchne, rabarbar kwaskowy, a na wierzchu chrupiąca kokosowa kruszonka. Prosto i bardzo smakowicie, serdecznie polecam :)
Przepis:
(ciasto na formę 21 x 28 cm)
350 gramów mąki pszennej
7 gramów suchych drożdży (1 opakowanie)
50 ml ciepłego mleka
szczypta soli
40 gramów cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
3 jajka (w temperaturze pokojowej)
75 gramów stopionego i wystudzonego masła

(rabarbar)
400 gramów rabarbaru
1 łyżka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka cukru pudru

(na kruszonkę)
50 gramów zimnego masła
50 gramów wiórków kokosowych
50 gramów mąki pszennej
40 gramów cukru pudru

Drożdże wsypujemy do miseczki, mieszamy z ciepłym mlekiem oraz 1 łyżeczką cukru i jedną łyżeczką mąki, odstawiamy na 10 minut. Do dużej miski przesiewamy mąkę, dodajemy sól, zaczyn drożdżowy, cukier, roztrzepane jajka, i masło. Mieszamy łyżką, następnie wyrabiamy przez 5 minut, żeby powstało lekkie, elastyczne ciasto. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy ciasto do wyrośnięcia na 60 minut (powinno podwoić swoją objętość). Wyrośnięte ciasto uderzamy dłonią, żeby je odpowietrzyć i wyrabiamy około 3 minuty. Do formy wysmarowanej masłem i wysypanej cienką warstwą mąki, przekładamy ciasto formując placek. Odstawiamy jeszcze na około 30 minut do wyrośnięcia. Umyty rabarbar (bez liści) kroimy na 1 cm kawałki, wkładamy do miski, posypujemy mąką ziemniaczaną i cukrem, potrząsamy energicznie, żeby mąka i cukier pokryły kawałki rabarbaru, układamy na cieście. Składniki kruszonki mieszamy w malakserze do uzyskania grudek. Wyrośnięte ciasto z rabarbarem posypujemy kruszonką. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy 25 – 30 minut. Wyjmujemy, żeby ostygło.

40 Komentarze

  1. Naprawdę świetny placek drożdżowy! :) Już od dawna coś takiego mnie kusiło. Teraz już wiem, że niebawem się na niego zdecyduję. Może… bliżej weekendu? :) Koniecznie w wersji z rabarbarem.
    Pozdrawiam :)

Odpowiedz na „~MagdalenaAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.