PIZZA CZTERY PORY ROKU

Nie znam osoby, która nie lubiłaby pizzy. Jest to danie tak rozpowszechnione, że możemy je kupić nawet bez wychodzenia z domu. Warto jednak spróbować przygotować pizzę w domu, bo nie jest to wcale trudne, a możemy zaszaleć ze składnikami dokładanymi na wierzchu ciasta. Poza tym sami decydujemy jakiej grubości będzie spód pizzy i jak będzie wypieczony. Mamy też możliwość dodania ulubionego sosu i różnych dodatków. W tej wersji ciasto jest bardzo łatwe do zrobienia, po upieczeniu miękkie na spodzie i lekko chrupiące na brzegach. Klasyczny sos pomidorowy zastąpiłam ajwarem, czyli lekko pikantnym sosem bałkańskim z papryki i bakłażana. A pozostałe dodatki tworzą cztery różne części pizzy. Ich skomponowanie zależy od naszych upodobań. Cóż dodać, pizza smakuje wszystkim i o każdej porze roku :)

Przepis:
(ciasto na 2 pizze średniej wielkości)
240 gramów pszennej mąki (plus troszkę do podsypania)
1 i 1/2 łyżeczki suchych drożdży
1 łyżeczka cukru
1 i 1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki ciepłej wody
2 łyżki oliwy

(wierzch)
4 łyżki ajwaru
2 łyżki suszonych pomidorów pokrojonych w małe kawałki
kilka listków bazylii w kawałkach
1/2 żółtej papryki pokrojonej w paski
2 łyżki pokrojonej kiełbasy krakowskiej
2 łyżeczki kaparów
2 łyżki kawałków wędzonej ryby, np. pstrąga
2 łyżki sera pleśniowego w małych kawałkach
2 łyżki czarnych oliwek pokrojonych w paski
oliwa do skropienia pizzy
sól i pieprz

Mąkę przesiewamy do dużej miski, dodajemy sól, cukier i drożdże, mieszamy, robimy zagłębienie, dodajemy wodę i oliwę. Mieszamy drewnianą łyżką, gdy składniki się połączą, wyrabiamy ciasto przez kilka minut. Przekładamy ciasto do czystej miski posypanej mąką, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 60 minut (ciasto powinno podwoić swoją objętość). W tym czasie przygotowujemy dodatki. Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części. Rękami formujemy placek, w formie wysmarowanej oliwą układamy ciasto i rozciągamy na grubość 5 – 6 mm, żeby zajmowało całe dno. Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni. Do każdego kawałka ciasta używamy połowy wymienionych składników. Ciasto smarujemy ajwarem. Na 1/4 układamy suszone pomidory i bazylię, na następnej ćwiartce kiełbasę i paprykę, następnie na trzeciej kapary i rybę, na ostatniej ćwiartce ser pleśniowy z oliwkami. Całość doprawiamy solą i pieprzem i skrapiamy oliwą. Pieczemy przez 15 – 20 minut. Smacznego :)

SAŁATKA „ŚWIT W BARCELONIE”

Wśród przepisów kuchni hiszpańskiej znalazłam sałatkę o pięknej nazwie „świt w Barcelonie”. Nie znam genezy powstania tego dania i jego nazwy, ale brzmi tak kusząco, że po prostu musiałam ją zrobić. Troszkę zmodyfikowałam recepturę, ale podstawowe składniki, czyli ryż, krewetki i rzodkiewki, pozostały bez zmian. Mnie ta sałatka bardzo smakuje, jest pożywna, a jednocześnie orzeźwiająca i wyjątkowa. Świetnie pasuje na kolację lub lekki obiad, który możemy spakować i zabrać ze sobą do pracy. Sałatka pysznie smakuje nie tylko o świcie i nie tylko w Barcelonie :)

Przepis:
100 gramów ryżu
1 opakowanie krewetek w zalewie lub oleju
1 pęczek rzodkiewek
1 mała czerwona cebula
2 łyżki posiekanego szczypiorku
2 łyżki posiekanego koperku
(sos)
3 łyżki majonezu
3 łyżki jogurtu naturalnego (greckiego)
1 łyżka soku z cytryny
Sól, pieprz

Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Odstawiamy i czekamy aż ostygnie. W tym czasie kroimy rzodkiewkę w półplasterki. Cebulę kroimy w drobną kostkę, solimy lekko i odstawiamy na kilka minut, żeby zmiękła. Krewetki odsączamy. W misce mieszamy ryż, krewetki, rzodkiewki, szczypiorek i koperek. Składniki sosu dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Sałatkę polewamy sosem, delikatnie mieszamy. Przed podaniem wstawiamy na 15 minut do lodówki, żeby smaki się przegryzły. Smacznego :)

GUZICZKI – KRUCHE CIASTECZKA Z MARMOLADĄ

Delikatne, rozpływające się w ustach, cudownie pachnące cynamonem guziczki. Robi się je bardzo szybko, a jeszcze szybciej znikają. Polecam zamiast sklepowych kruchych ciasteczek z marmoladą, na pewno są dużo zdrowsze, a przygotowanie jest niezwykle łatwe. Mnie kojarzą się z guziczkami, dlatego tak je nazywam. Klasyka i prostota w jednym, a jednak są wyjątkowe. Fajny dodatek do kawy lub herbaty o apetycznym wyglądzie. Wspaniale smakują i kusząco się prezentują.

Przepis:
150 gramów mąki
100 gramów zimnego masła
50 gramów cukru pudru
1 żółtko
1 łyżeczka cukru waniliowego
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli

kilka łyżek marmolady lub dżemu

Ręcznie lub w malakserze z podanych składników (bez marmolady)wyrabiamy szybko kruche ciasto. Odrywamy małe kawałki ciasta i formujemy kulki o średnicy około 2 cm. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. W każdej kulce palcem lub trzonkiem drewnianej łyżki robimy wgłębienie, do którego nakładamy porcję ulubionej marmolady, powideł lub dżemu. Ja użyłam domowych powideł śliwkowych. Blachę z ciastami wkładamy do lodówki na 30 minut. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, wkładamy ciastka i pieczemy przez około 15 – 20 minut. Wyjmujemy, czekamy aż całkiem wystygną i przekładamy na talerz. Smacznego :)

PAPRYKA FASZEROWANA W STYLU ŚRÓDZIEMNOMORSKIM

Papryka faszerowana to fajne danie na kolację zamiast tradycyjnych kanapek lub na obiad dla niezbyt głodnych domowników. Tradycyjnie nadzienie składa się najczęściej z mięsa lub ryżu z mięsem. Proponuję mięso zastąpić tuńczykiem i dodać jeszcze kilka innych składników nawiązujących do kuchni śródziemnomorskiej, takich jak: czerwona cebula, oliwki, suszone pomidory. Dzięki krótkiemu pobytowi w piekarniku papryka jest miękka, ale nadal jędrna, a ser tworzy delikatną pierzynkę na wierzchu. Danie jest proste, lekkie, farsz różnorodny i bogaty w smaku.

Przepis:
3 średnie czerwone papryki
100 gramów ryżu
1 czerwona cebula
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
1 jajko
1 ząbek czosnku
4 suszone pomidory w zalewie
5 łyżek tartego żółtego sera
garść czarnych oliwek
1/2 pęczka natki pietruszki
1 łyżka oliwy
sól i pieprz

Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Papryki kroimy na pół wzdłuż, usuwamy gniazda nasienne. Cebulę, czosnek obieramy i kroimy w kostkę. Tuńczyka odsączamy z zalewy. Suszone pomidory kroimy w paski, a oliwki na pół. W misce mieszamy ryż, cebulę, czosnek, oliwki, oliwę, jajko, posiekaną natkę pietruszki, pomidory, 1 łyżkę sera, doprawiamy solą i pieprzem. Na połówki papryk nakładamy nadzienie. Na wierzchu posypujemy tartym serem. Papryki układamy w formie wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 25 minut. Smacznego :)

ZUPA KREM Z DYNI Z IMBIROWYMI PULPECIKAMI

U mnie sezon dyniowy dopiero się zaczyna, chociaż to największe warzywo jesieni dostępne jest już od kilku tygodni. Ma piękny pomarańczowy kolor i jest bardzo zdrowa. W jej obszernym wnętrzu zawarta jest cała masa witamin, kwas foliowy (polecany jest dla kobiet w ciąży) oraz duża dawka beta-karotenu. Bardzo lubię krem z dyni, do którego najczęściej podaję prażone pestki dyni, ale tym razem zastąpiłam je delikatnymi, lekko imbirowymi pulpecikami. Dzięki nim zupa jest jeszcze lepsza i bardziej pożywna. W mojej kuchni sezon dyniowy zaczynam od przygotowania pysznej, jedwabistej, lekko pikantnej zupy z wyjątkowo delikatnymi pulpecikami imbirowymi.

Przepis:
(pulpeciki)
300 gramów mielonego mięso z piersi kurczaka
1 białko jajka
1 łyżka bułki tartej
2 łyżeczki imbiru w proszku
szczypta ostrej papryki w proszku
1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę
sól i pieprz
(zupa)
1 dynia (np. hokkaido o wadze około 1,3 kg)
1 ziemniak obrany i pokrojony w kostkę
1 cebula pokrojona w plasterki
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/2 łyżeczki curry w proszku
2 łyżki oliwy lub klarowanego masła
5 – 6 szklanek gorącej wody lub bulionu
sól, pieprz

Do dekoracji: natka pietruszki lub kolendra

Zaczynamy od przygotowania pulpecików. Mięso mieszamy z białkiem, bułką, czosnkiem i przyprawami na jednolitą masę. Zwilżonymi dłońmi formujemy pulpeciki wielkości orzechów włoskich. W garnku zagotowujemy wodę lub bulion, wkładamy pulpeciki i gotujemy na średnim ogniu 5 minut. Wyjmujemy je i przykrywamy. Dynię myjemy (obieramy ze skórki, jeśli używamy dyni hokkaido to nie trzeba), kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane części kroimy na dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, ziemniaki i dynię. Smażymy 2 minuty, dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze minutę mieszając. Zalewamy wodą lub bulionem, w którym gotowały się pulpeciki, przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Miksujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy, dodajemy pulpeciki, wierzch posypujemy świeżą kolendrą lub natką pietruszki. Smacznego :)

STAROPOLSKA ZAPIEKANKA Z KASZY GRYCZANEJ

Kasza gryczana ze zrazami i sosem grzybowym to świetne i popularne danie. Jednak kasza gryczana ze względu na mnóstwo zalet może być nie tylko dodatkiem do drugiego dania, ale także składnikiem głównym. Kasza pełna błonnika, witamin i soli mineralnych jest doceniana w wielu dietach. W kuchni polskiej znana była od wieków, jeszcze zanim trafiły do niej ziemniaki i ryż. Zapiekanka z kaszy gryczanej z białym serem i grzybami jest bardzo smaczna, pożywna i zdrowa. Najlepsza oczywiście ze świeżymi grzybami prosto z lasu, ale ja niestety ich nie miałam, więc użyłam pieczarek. Dodałam też żółty ser, żeby ładnie się zapiekła. Do tej pory nie byłam fanką kaszy gryczanej, ale zapiekanka bardzo mi smakowała i zmieniła moje zdanie w tej kwestii :)

Przepis:
(4 porcje)
200 gramów kaszy gryczanej
1 cebula
250 gramów pieczarek
2 ząbki czosnku
250 gramów białego sera lub twarogu
1 jajko
1 żółtko
200 gramów tłustej śmietany
3 łyżki tartego żółtego sera
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka mielonego kminku
2 łyżeczki tymianku
sól i pieprz
1 łyżeczka masła do wysmarowania formy

Kaszę gotujemy zgodnie z opisem na opakowaniu. W tym czasie drobno kroimy obraną cebulę i pieczarki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wkładamy cebulę i pieczarki, lekko solimy i smażymy na dużym ogniu przez kilka minut, żeby z grzybów odparowała woda. Dodajemy drobno posiekany czosnek, kminek, tymianek, doprawiamy solą i pieprzem. Zdejmujemy z ognia, wbijamy jajko i mieszamy. Ser biały rozdrabniamy widelcem, dodajemy żółtko, doprawiamy solą i pieprzem, dokładnie mieszamy. Kaszę mieszamy z grzybami, dodajemy połowę śmietany i łyżkę startego sera. Mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Do wysmarowanej formy do zapiekania przekładamy połowę kaszy, na warstwie kaszy układamy biały ser, następnie drugą warstwę kaszy. Wierzch smarujemy pozostałą śmietaną i posypujemy pozostałym żółtym serem. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i pieczemy około 25 minut. Wyjmujemy, czekamy około 5 minut i podajemy. Smacznego :)

TARTA Z BOCZKIEM, GRUSZKĄ I SEREM PLEŚNIOWYM

Tarta na cieście francuskim staje się moim ulubionym sposobem na tartę. Spód ciasta jest mięciutki, brzegi przyjemnie chrupią, no i oszczędność czasu, bo ciasto mamy od razu gotowe. Tym razem dodałam bogate nadzienie, składające się z przyrumienionego wędzonego boczku, wyrazistego sera pleśniowego, a do tego jesienny akcent w postaci delikatnej gruszki z nutką tymianku. Troszkę czerwonej papryki na wierzch wygląda dekoracyjnie. Nieskomplikowana tarta, wypełniona mieszanką smaków, aromatów i konsystencji. Świetnie smakuje na ciepło i na zimno, możemy ją podać na obiad i na kolację, albo zapakować i zabrać ze sobą do pracy.

Przepis:
1 płat rozmrożonego ciasta francuskiego (około 300 gramów)
200 gramów tłustej śmietany
2 jaja
60 gramów startego sera żółtego
50 gramów sera pleśniowego typu rokpol
100 gramów wędzonego boczku pokrojonego w kostkę
1 gruszka
1 papryka czerwona
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżka oliwy
pieprz

Ciasto francuskie wykładamy do formy, na cieście układamy papier do pieczenia i obciążamy warstwą fasoli. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i pieczemy około 10 minut. W tym czasie przygotowujemy nadzienie. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wkładamy boczek i smażymy do zrumienienia. Gruszkę i paprykę obieramy i kroimy na duże paski. W misce mieszamy jajka, śmietanę, pieprz i żółty ser. Na lekko ostudzonym cieście, z którego usunęliśmy papier i fasolę, układamy boczek i kawałki gruszki, posypujemy tymiankiem. Następnie wylewamy masę śmietanowo-jajeczną. Na wierzchu układamy kawałki papryki i pokruszone kawałki sera pleśniowego. Wkładamy do piekarnika i pieczemy około 25 minut w temperaturze 200 stopni. Wyjmujemy i podajemy. Smacznego :)

NAJŁATWIEJSZE CIASTO MARCHEWKOWE Z POLEWĄ

Wiem, że teraz sezon na śliwki, gruszki i dynię w wypiekach. Wiem, że to ciasto kojarzy się raczej z zimą, bo smak trochę ma podobny do piernika, a polewa przypomina zaspę śniegu. Co z tego, jeśli właśnie teraz miałam ochotę właśnie na to ciasto marchewkowe. Tak to jest, że nie wiadomo dlaczego, ale „chodzi” za mną jakiś smak, niezwiązany z danym sezonem i porą roku. A że to ciasto jest takie proste do zrobienia, to nie zwlekając bierzemy się do pieczenia. Już aromatyczny zapach dochodzący z piekarnika zapowiada coś pysznego. Można je przygotować bez polewy, posypane tylko cukrem pudrem, ale to już nie będzie to samo. Polewa musi być :)

Przepis:
(na małą keksówkę)
1 szklanka mąki
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
2 jajka w temperaturze pokojowej(roztrzepane)
1 szklanka startej na dużych oczkach marchewki
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1/4 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
szczypta soli
2 łyżki rodzynek
(Polewa):
125 gramów serka Philadelphia (w temperaturze pokojowej)
1/4 szklanki cukru pudru
1 łyżeczka cukru waniliowego
2 łyżki miękkiego masła

Do dekoracji: pomarańczowa skórka kandyzowana

Wszystkie składniki ciasta, oprócz marchewki i rodzynek, dokładnie mieszamy rózgą. Dodajemy marchewkę i rodzynki, mieszamy wszystko łyżką. Ciasto przekładamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni przez około 50 minut. Czekamy, aż ostygnie i dopiero wyjmujemy z formy. W tym czasie przygotowujemy polewę, składniki dokładnie mieszamy na gładką masę i smarujemy wierzch ciasta, ozdabiamy skórką pomarańczową. Smacznego :)

SZNYCLE ZAPIEKANE Z POMIDOREM I MOZZARELLĄ

Super szybkie i proste danie, a jednocześnie wyjątkowe. Filet z piersi indyka, czyli chude zdrowe mięso, ale w zupełnie niebanalnym połączeniu. Zapieczone z pomidorami, bazylią i serem mozzarella. Soczyste, odrobinę pikantne sznycle z dodatkiem składników znanych z włoskiej sałatki caprese w wersji podanej na ciepło. W efekcie mamy świetną potrawę na rodzinny obiad, bardzo smaczną i ładnie się prezentującą.

Przepis:
4 sznycle z piersi indyka
4 plastry pomidora
4 plastry mozzarelli
3 łyżki mąki
3 łyżki oleju
sól i pieprz
papryka słodka i ostra w proszku
bazylia suszona lub świeża

Sznycle lekko rozbijamy, przykryte folią spożywczą. Doprawiamy solą, pieprzem i papryką, obtaczamy w mące, nadmiar strzepujemy. Na patelni rozgrzewamy olej i krótko smażymy sznycle z obu stron. W tym czasie rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni z opcją opiekania od góry. Sznycle zdejmujemy z patelni i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na każdym kawałku mięsa kładziemy plaster pomidora, posypujemy bazylią i przykrywamy plastrem sera. Zapiekamy kilka minut, aż ser się rozpuści. Podajemy gorące z wierzchem udekorowanym bazylią świeżą lub suszoną. Smacznego :)

RACUCHY Z GRUSZKAMI I RODZYNKAMI

Z dzieciństwa pamiętam racuchy z jabłkami smażone przez moją mamę. Później, gdy byłam nastolatką próbowałam eksperymentować z dodawaniem różnych owoców do racuchów i było to jedno z moich popisowych dań. Ta wersja to mięciutkie racuchy, lekko wilgotne w środku, pachnące wanilią i cynamonem. Jabłka zastąpiłam gruszkami z rodzynkami. Dzięki temu ich smak jest bogatszy i jeszcze lepszy. Podajemy racuchy gorące, posypane cukrem pudrem, miodem lub polane śmietaną, albo z ulubioną konfiturą. Proste i sycące, świetne na śniadanie lub podwieczorek.

Przepis:
1 i 1/4 szklanki mąki
1 jajko
1 szklanka kefiru (zsiadłego mleka lub maślanki)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
1 i 1/2 łyżeczki cynamonu
1 duża gruszka
4 łyżki rodzynek

olej do smażenia

Dodatki: cukier puder, miód, śmietana, konfitury

Do miski przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, cukrem waniliowym, cynamonem. Dodajemy jajko, kefir i sól. Mieszamy dokładnie na jednolitą masę o konsystencji bardzo gęstej śmietany. Jeśli masa będzie zbyt rzadka, dodajemy trochę mąki, jeśli zbyt gęsta dolewamy mleko lub wodę. Odstawiamy na około 10 minut. W tym czasie obieramy gruszkę i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Mieszamy ciasto ponownie, dodajemy gruszkę i rodzynki i mieszamy dokładnie łyżką.
Na patelnię wlewamy olej (około 3 -4 mm warstwę). Rozgrzewamy go dość mocno i łyżką wkładamy niewielkie placki, smażymy na średnim ogniu około 2 minut z każdej strony do zrumienienia. Przekładamy racuchy na papierowy ręcznik, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podobnie, jak w przypadku smażenia innych placków, ważne aby olej nie był zbyt gorący, bo placki mogą się przypalić z wierzchu, a w środku pozostać surowe. Smażone zaś długo na zbyt chłodnym oleju, będą tłuste i ciężkie. Najlepiej, jeśli włożona porcja ciasta od razu zacznie się smażyć i olej wokół placka będzie puszczać bąbelki. Racuchy podajemy gorące z cukrem, śmietaną, miodem lub innymi ulubionymi dodatkami. Smacznego :)