KOTLECIKI RYBNE ZE SŁONECZNIKIEM

Zestawienie ryby ze słonecznikiem jest niebanalne i bardzo smaczne. Kotleciki przypadną do gustu nawet tym, którzy nie są fanami ryb. Dzięki dodatkowi nasion słonecznika możemy zminimalizować ilość bułki tartej, co daje w efekcie pulchniutkie kotleciki z chrupiącymi miejscami kawałeczkami słonecznika. Z sosem greckim po prostu palce lizać :)

Przepis:
60 dag filetu z dorsza
pęczek natki pietruszki
1/2 szklanki nasion słonecznika
1 cebula drobno pokrojona
2 jajka
3 łyżki soku z cytryny
1/4 szklanki bułki tartej
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
olej

Filety kroimy w kostkę. Pietruszkę drobno siekamy. Miksujemy rybę, pietruszkę i nasiona słonecznika.Dodajemy cebulę, jajka, sok z cytryny, bułkę tartą i przyprawy. Miksujemy na gładką masę. Na patelni rozgrzewamy olej, formujemy dłońmi kotleciki, opruszamy delikatnie bułką tartą i smażymy na średnim ogniu 5 minut z jednej strony i 3 minuty z drugiej. Podajemy z sosem greckim (tzadziki).

KREM Z DYNI HOKKAIDO

Ma piękny pomarańczowy kolor i jest bardzo zdrowa. W jej obszernym wnętrzu zawarta jest cała masa witamin takich jak: witamina C, D, B1, B2, PP, kwas foliowy (polecana jest dla kobiet ciężarnych) oraz bardzo duża dawka beta-karotenu (zwłaszcza w odmianie pomarańczowej). To właśnie ten dobroczynny związek jakim jest beta – karoten ma silne działanie antyoksydacyjne. Oznacza to w praktyce przeciwdziałanie pojawieniu się nowotworów i chorób układu krążenia. Dynia odmiany hokkaido ma jeszcze jedną bardzo ważną zaletę, nie trzeba jej obierać ze skórki. Sezon dyniowy zaczynam od przygotowania pysznej, jedwabistej, lekko pikantnej zupy.

Przepis:
1 dynia hokkaido o wadze około 1,3 kg
1 ziemniak obrany i pokrojony w kostkę
1 cebula pokrojona w plasterki
1 łyżeczka kurkumy
2 łyżki oliwy
3/4 łyżeczki imbiru
6 szklanek gorącej wody
sól, pieprz
uprażone pestki dyni

Dynię myjemy, kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Otrzymane części kroimy na dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy cebulę, ziemniaki i dynię. Smażymy 2 minuty, dodajemy przyprawy i smażymy jeszcze minutę mieszając. Zalewamy wodą, przykrywamy i gotujemy 20 minut na małym ogniu. Miksujemy, doprawiamy ewentualnie solą i pieprzem. Nalewamy do talerzy i wierzch posypujemy uprażonymi pestkami dyni. Smaczna, rozgrzewająca i bardzo zdrowa zupa :)
Smacznego :)

ŁOSOŚ W CIEŚCIE Z SOSEM SZAFRANOWYM

Przepis pochodzi z biografii sławnej kanadyjskiej pisarki Lucy Maud Montgomery, autorki powieści o Ani z Zielonego Wzgórza. Jak sama twierdziła, gdyby nie została pisarką, pewnie byłaby pierwszorzędną kucharką. Receptura jest bardzo prosta, a efekt nadzwyczaj smaczny. Pod miło chrupiącą na wierzchu skorupką, znajduje się pulchne ciasto z różowymi kawałkami miękkiego łososia. Proporcja ilości ciasta do łososia tak dobrze dobrana, że wszystkie smaki łączą się harmonijnie. Równie smaczne na ciepło i na zimno. Na ciepło podaje się z sosem pomidorowym, na zimno z majonezem. Jednak ja proponuję sos szafranowy.

Przepis:
(6-8 porcji)

2 jajka, roztrzepane
1/2 szklanki mleka
1 szklanka tartego chleba
1 łyżeczka gorczycy lub 1/2 łyżeczki musztardy
1 łyżeczka soli
1/2 kg łososia z puszki lub świeżego
2 łyżki octu lub soku z cytryny
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
2 łyżki pokruszonych krakersów
2 łyżeczki masła

Roztrzep jajka w dużej misce. Wlej mleko, wsyp tarty chleb, dodaj musztardę lub gorczycę i sól. Rozdrobnij łososia i wrzuć do masy jajecznej. Przez cały czas mieszając, dodaj ocet lub sok z cytryny i pietruszkę. Starannie wymieszaj całość widelcem. Przełóż ciasto do nasmarowanej formy. Powierzchu posyp pokruszonymi krakersami i obłóż kawałkami masła. Piecz w temperaturze 350 F (180 C) przez 45 minut.

Sos:

1 ząbek czosnku
duża szczypta szafranu
6 łyżek jogurtu greckiego
sól
Czosnek z solą i szafranem ucieramy w moździerzu, aż się ładnie połączą, dodajemy jogurt i ewentualnie jeszcze trochę soli do smaku. Sos gotowy. Ma piękny żółty kolor i smak lekko pikantny. Doskonały do potraw z ryb :)

CZEKOLADOWE FLORENTYNKI KUSZĄCE BAKALIAMI

 

Coś specjalnego dla czekoladowych łasuchów, ale uwaga łatwo się uzależnić. Tradycyjne florentynki to małe ciasteczka o owalnym kształcie, przygotowywane z bakalii, najczęściej z migdałów lub orzechów. Jak sama nazwa wskazuje pochodzą w Florencji. Pysznie smakują, jako małe co nieco do popołudniowej kawy. Polecam florentynki z czekolady, które najlepiej udekorować ulubionymi dodatkami. Możemy użyć każdego rodzaju czekolady, ważne żeby była to czekolada dobrej jakości. Jako fanka gorzkiej czekolady, najczęściej właśnie z niej przygotowuję florentynki. Jeśli chodzi o dodatki, to często się zmieniają w zależności od tego co akurat mam pod ręką. W tej sprawie każdy może zaszaleć w zależności od fantazji :)

Przepis: Wariant I

Tabliczka gorzkiej czekolady (10 dag) 

1/4 kostki masła (5 dag)

Wiórki kokosowe

Żurawina suszona

Kawałki czekolady i kawałki masła wkładamy do naczynia żaroodpornego i stawiamy na garnku z gotującą się wodą i mieszamy, czyli rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Ważne, żeby naczynie nie stykało się z wodą, bo wtedy czekolada za szybko się rozpuści i zrobią się grudki. Kiedy powstanie jednolita masa, zdejmujemy naczynie i czekamy, aż masa trochę ostygnie i osiągnie konsystencję gęstego budyniu. Blaszkę lub inną płaską powierzchnię wykładamy papierem do pieczenia, na papierze łyżką nakładamy czekoladę, tak aby powstały płaskie ciasteczka o owalnym kształcie. Na każdym ciasteczku układamy po kilka żurawin i opruszamy wiórkami kokosowymi. Wyglądają pięknie. Teraz najtrudniejszy etap, czyli czekanie, aż czekolada zastygnie.

Przepis: Wariant II

Tabliczka mlecznej czekolady (10 dag) 

1/4 kostki masła (5 dag)

Kwiaty lawendy

Kawałki orzechów włoskich

Postępujemy tak samo, jak w przypadku wariantu I. Do dekoracji używamy lawendy i orzechów. Lawendowy kolor pięknie wygląda na czekoladowym brązie.

Finał: siadamy wygodnie i delektujemy się wspaniałym połączeniem gorzkiej czekolady ze słodko-kwaśnym smakiem żurawiny i delikatną nutką kokosową :) Równie smakowite jest połączenie słodyczy mlecznej czekolady z aromatem lawendy i wytrawną nutą orzechów :)

KURCZAK Z WŁOSKIM TEMPERAMENTEM

Delikatne mięso kurczaka w esencjonalnym sosie przygotowanym według receptury z okolic Ankony. Rozgrzewająca ostra papryka, białe wino, pomidory, czosnek i aromatyczne zioła, to składniki pysznego, delikatnie pikantnego sosu, który pasuje też do królika, kiełbasek i makaronu.

Przepis:

6 – 7 kawałków kurczaka o łącznej wadze 1 kg
5 dag boczku wędzonego pokrojonego w kostkę
1 duża cebula drobno pokrojona
4 ząbki czosnku drobno posiekane
1 szklanka białego wytrawnego wina
1/3 szklanki przecieru pomidorowego
2 łyżki oliwy
1 i 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego zmielonego
1 i 1/2 łyżeczki rozmarynu zmielonego
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól, pieprz

Na dużej patelni lub rondlu rozgrzewamy oliwę, dodajemy boczek i smażymy około 3 minut, aby wytopić tłuszcz. Zdejmujemy skwarki na talerzyk, na patelnię wkładamy kawałki kurczaka i obsmażamy z obu stron na brązowo, zdejmujemy kurczaka na talerz. Na patelnię dodajemy cebulę i czosnek, przesmażamy 2 minuty, dodajemy z powrotem na patelnię kurczaka i skwarki. Posypujemy kminem, papryką, solą i pieprzem i smażymy 1 minutę. Dodajemy przecier pomidorowy i wino. Na małym ogniu dusimy mięso bez przykrycia 40 minut, mieszając od czasu do czasu. Sos zgęstnieje, a mięso zacznie odchodzić od kości. Dodajemy rozmaryn, przykrywamy naczynie i dusimy jeszcze 10 minut na bardzo małym ogniu. Pyszny kurczak w gęstym, aromatycznym sosie, któremu trudno się oprzeć. Najlepiej smakuje ze świeżym chlebem maczanym w sosie :)

CIASTO ŚLIWKOWE Z ORZECHAMI

 
 

To ciasto posiada trzy podstawowe zalety: zawsze się udaje, każdemu smakuje i możemy je piec przez cały rok. Nawet jeśli nie mamy doświadczenia w kuchni, na pewno poradzimy sobie z jego przygotowaniem. Śliwki z powodzeniem zastąpimy morelami, wiśniami lub rabarbarem.

Przepis:
na formę o średnicy 23 – 26 cm
ciasto;
1 szklanka mąki
pół kostki masła
5 łyżek cukru
2 łyżki zimnej wody
1 łyżka bułki tartej

nadzienie;
60 dag śliwek
1 jajko
pół szklanki gęstej śmietany
pół szklanki mielonych orzechów laskowych
5 łyżek cukru

Mąkę zagniatamy z cukrem, masłem i wodą na kruche ciasto (ja używam do tego malaksera). Foremkę wyklejamy ciastem, dno i około 3 cm krawędzi. Spód ciasta nakłuwamy w kilku miejscach widelcem i wstawiamy do lodówki na 1 godzinę. Śliwki myjemy, osuszamy, dzielimy na połówki i wyjmujemy pestki. Śmietanę, jajko, cukier i orzechy mieszamy ze sobą. Spód ciasta wstawiamy do zimnego piekarnika, ustawiamy temperaturę na 200 stopni i pieczemy 10 minut. Wyjmujemy ciasto, posypujemy bułką tartą, na wierzch układamy dachówkowo śliwki i na wierzch polewamy przygotowaną masą śmietanowo-orzechową. Ciasto wstawiamy do piekarnika i pieczemy 30 minut. Proste, efektowne ciasto. Spód jest wilgotny, dzięki pysznemu sokowi ze śliwek, a wierzch przyjemnie chrupie za sprawą orzechów. Mniam :)
Smacznego :)

KREM Z CUKINII OPRÓSZONY PARMEZANEM

 

Bardzo lubię zupy kremy, dlatego często goszczą na moim stole. Proste w przygotowaniu, lekkie, o jedwabistej konsystencji. Można je przyrządzić z ulubionych warzyw, ale też „przemycić” w nich te, za którymi nie przepadami, a są zdrowe i przydatne dla naszego organizmu. Moja propozycja to krem z cukinii z dodatkiem przypraw wzbogacających smak tego delikatnego warzywa, uzupełniona odrobiną parmezanu.

Przepis:
1 duża cukinia
1 średni ziemniak
1 średnia cebula
3 szklanki gorącej wody lub rosołu warzywnego
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka ziół prowansalskich
Sól, pieprz
Starty parmezan

Cebulę kroimy w paski, ziemniaka obieramy i kroimy w dużą kostkę, z cukinii odkrawamy końcówki i kroimy w dużą kostkę. W garnku rozgrzewamy łyżkę oliwy, dodajemy cebulę, smażymy minutę. Dodajemy ziemniaka i cukinię, posypujemy kurkumą i ziołami prowansalskimi, smażymy 2 minuty często mieszając. Wlewamy wodę, zagotowujemy, przykrywamy i na małym ogniu gotujemy 15 minut. Miksujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Nalewamy do talerza i opruszamy delikatnie startym parmezanem. Pyszny, aksamitny krem o bogatym smaku. Zupę można też podać z grzankami. Smacznego :)

POLĘDWICZKA W BURACZKACH

Polędwiczki wieprzowe są delikatne i soczyste. Można je podawać na wiele sposobów: smażone, pieczone, czy grilowane i nigdy nas nie zawiodą. Jednak, aby podkreślić ich smak, warto przygotować ciekawe dodatki. Proponuję polędwiczki w towarzystwie pysznych buraczków i pure z kalafiora.

Przepis na polędwiczki:
1/2 kg polędwiczki
jeden duży burak obrany i pokrojony w małą kostkę
4 łyżki miodu
1 szklanka rosołu drobiowego
olej
masło
sól, pieprz
zmielone ziarna kolendry

W rondlu rozgrzać łyżkę masła, dodać pokrojone buraczki, podsmażyć przez 2 minuty, dodać rosół i gotować na wolnym ogniu bez przykrycia 15 minut. W tym czasie natrzeć mięso kolendrą i pieprzem. Na patelni mocno rozgrzać 2 łyżki oleju, dodać polędwiczki i smażyć z obu stron po 3 minuty. Do buraczków dodać miód, zamieszać i dalej gotować 5 minut. Polędwiczki przełożyć z patelni do rondla z buraczkami, obrócić kilka razy, aby pokryły się sosem z buraków, przykryć i dusić na małym ogniu 15 minut. Wyjąć polędwiczki na talerz, odczekać 5 minut, aby soki w mięsie się rozeszły, pokroić na plastry. Do buraczków dodać troszkę soli i sporo pieprzu, tak aby wyczuwało się słodycz buraków i miodu oraz ostrość pieprzu.

Przepis na pure z kalafiora:
1 kalafior podzielony na różyczki
2 szklanki mleka
2 ząbki czosnku
1 mała cebula
1 łyżka masła
sól, pieprz, gałka muszkatołowa
W garnku rozgrzać łyżkę masła, dodać cebulę i czosnek, smażyć 2 minuty, dodać kalafiora, przesmażyć 1 minutę. Dodać mleko, sól i pieprz. Gotować pod przykryciem 15 minut. Odcedzić mleko, kalafiora zmiksować, dodać szczyptę startej gałki muszkatołowej, sól i pieprz do smaku.
Na talerzu ułożyć pure z kalafiora, na wierzch plastry polędwiczek, obok buraczki i zajadać.
Smacznego :)

KRUPNIK DLA NIECIERPLIWYCH

krupnik

Krupnik to tradycyjna polska zupa z ziemniakami i kaszą, najczęściej gotowana na wywarze mięsnym, co niestety wymaga dużo czasu.
Nazwa pochodzi od dodatku kaszy, czyli tzw. krup. Moja wersja jest równie smaczna i sycąca, co ta tradycyjna, ale żeby ją przygotować wystarczy 30 minut.

Przepis:
10 dag kiełbasy pokrojonej w półplasterki
2 duże ziemniaki obrane i pokrojone w dużą kostkę
½ szklanki kaszy jęczmiennej
½ opakowania włoszczyzny mrożonej (pokrojonej)
1 puszka fasoli białej (najlepiej gotowanej na parze)
woda
oliwa
2 listki laurowe
1 łyżeczka oregano
1 łyżeczka majeranku
Sól, pieprz, Maggi

W garnku rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy, dodajemy pokrojoną kiełbasę, smażymy na średnim ogniu przez 2 minuty. W tym czasie gotujemy w czajniku wodę. Do kiełbasy dodajemy oregano i majeranek, mieszamy i smażymy 30 sekund, żeby wydobyć ich aromat. Dodajemy włoszczyznę, podsmażamy 2 minuty mieszając. Do garnka wlewamy 9 szklanek gorącej wody z czajnika, dodajemy listki laurowe, ziemniaki i kaszę, mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu 15 minut. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i Maggi. Dodajemy fasolę z puszki, mieszamy i gotujemy jeszcze 2 minuty. I już gotowy apetyczny, aromatyczny i pożywny krupnik :)
Smacznego :)

SAŁATKA OWOCOWA Z NUTĄ EGZOTYKI

melon i
Orzeźwiająca sałatka owocowa z delikatnym aromatem rumu. Wyśmienicie smakuje w letnie popołudnie, przywołując skojarzenia z pięknymi plażami, palmami i słońcem.

1 duży melon
l szklanka borówek amerykańskich
2 brzoskwinie
pół szklanki rumu
150 gram cukru pudru
kilka listków mięty

Melon przepoławiamy, czyścimy z pestek, kroimy w plastry, te zaś obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, a następnie oprószamy cukrem i polewamy rumem. Dodajemy borówki oraz obrane ze skórki i pokrojone w kostkę brzoskwinie. Sałatkę ostrożnie mieszamy, przekładamy do salaterki, dekorujemy listkami mięty.
Smacznego :)